Imię: Voluelle
Ksywka: Volue, Elle
Płeć: pies/samiec
Wiek: 2 lata
Rasa: Retriever z Nowej Szkocji
Wygląd:
- 51 centymetrów
- 22 kilogramy
Volue to pies silnie umięśniony. Ma głęboką klatkę piersiową. Jego sierść jest gęsta i miękka w dotyku, na grzbiecie lekko pofalowana. Mimo, że jest silny raczej unika bójek, walk.
Rodzina:
matka - Lea
ojciec - Anxo
siostry - Ealme, Vaira
brat - Diaño
Zauroczenie: brak.
Partner: może kiedyś, lecz na razie nie szuka
Stanowisko: Dowódca Łowców
Pozycja w hierarchii: Delta
Charakter: Voluelle jest bardzo towarzyski. Zawsze pomaga innym. Czuły, troskliwy, opiekuńczy samiec. Stanie w czyjejś obronie bez wahania, a co za tym idzie jest odważny. Tolerancyjny, nie wtrąca się w nie swoje sprawy, nie przerywa innym. Wie, kiedy jak się zachować. Rozumie problemy innych i pomaga jak tylko umie lecz nie narzuca się. Zwykle mówi, że pomoże jeśli będzie trzeba. Nie warto się z nim kłócić, ma dobre argumenty.
Historia: Urodził się w innej sforze. Ta, żyło mu się dobrze dopóki nie osiągnął roku. W tamtej sforze gdy samce osiągały rok miały coś w stylu testu przetrwania. Elle dostał zadanie by przejść przez las, góry oraz przeprawić się przez rzekę. Tam mieściły się tereny wrogiej sfory. Volue miał stamtąd porwać córkę Alfy, wyprowadzić ją do puszczy, torturować i zabić. Na to wszystko miał pół roku. Gdy nadszedł właściwy dzień - wyruszył. Po 4 miesiącach wyprawy dotarł na tereny wrogów. Schował się w gęstwinie blisko "centrum" sfory. Jak podejrzewał tam mieszkała rodzina Alf. Tak było. Po jakiejś godzinie z pomiędzy drzew wyszłam młoda suczka. Jakaś inu. Voluelle skoczył na nią i przygniótł do ziemi. Udało mu się ją zmusić do pójścia z nim. Tak jak miał zrobić, poszedł z suczką do puszczy. Zatrzymali się przy wielkim drzewie. Dookoła rosły rośliny z ogromną ilością kolców. Tak więc była tylko jedna droga wyjścia. Gdy suczka wszystko zrozumiała usiadła pod drzewem czekając na śmierć. Elle oczywiście nie chciał zabić samicy. Lecz wiedział, że będzie musiał udowodnić sforze, że zabił młodą Alfę. Wytłumaczył wszystko nowej znajomej i puścił ją wolno. Wyszedł z puszczy i zaczął pędzić do domu. Gdy zostało tylko kilka dni do minięcia sześciu miesięcy zatrzymał się w lesie. Zabił jakąś młodą sarnę i wytarzał się w jej krwi. Domyślicie się pewnie po co. Wybiegł w lasu i pokazał się Alfie oraz rodzinie. Wszyscy byli szczęśliwi. Nikt nie domyślił się niczego. Po miesiącu zdecydował, że wreszcie opuści sforę. Alfa chciał tylko mordować innych. Volue odszedł bez słowa. Wędrował. Tym razem w drugą stronę. Przez kolejny las. Pięknego, słonecznego dnia spotkał suczkę. Dowiedział się, że niedawno założyła sforę. Dołączył. Co dalej? Tego dopiero się dowiemy...
Inne zdjęcia: 1, 2
Właściciel: tinka2004r
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz